*rok wcześniej*
Dobra. Dam radę. Zaśpiewam tak, jakby ich tu nie było. Myślałam tak śpiewając moją ulubioną piosenkę przygrywając sobie na gitarze. Jeszcze jeden moment i będzie ten kulminacyjny, kiedy mam wydać z siebie wysoki, mocny dźwięk. Spuściłam głowę starając się nie myśleć, że oni tam są. Cholera! To tylko moi rodzice! Już byłam blisko, już przygotowałam swoją przeponę do pięknego dźwięku. Ten dźwięk ugrzązł mi w gardle. Dokończyłam piosenkę cichym, delikatnym głosem, choć wiedziałam, że mogłam inaczej.
*3 miesiące później*
- No dalej, mała. Wiem, że umiesz! - powiedziała do mnie pani od muzyki. Byłyśmy same w sali chóru. Miałam dość. To całe ukrywanie mojego wokalu mnie przerosło. Nie potrafiłam już dłużej udawać, że więcej nie umiem. Krzyknęłam ze złości trzy razy. Chyba cała szkoła mnie słyszała. Walnęłam ze złości w klawisze pianina i uspokoiłam się. Lekko palcem wskazującym nacisnęłam dźwięk e i zaczęłam śpiewać tak, jak zawsze chciałam. Pokazałam wszystko to, co miałam do zaoferowania głosem. Gdy skończyłam pani od muzyki szepnęła:
- Wiedziałam. Jedziesz ze mną na ten konkurs.
*teraźniejszość*
Nie wstydzę się śpiewać. Teraz to moje życie, mimo tego, że karierę robię tylko w Londynie na razie jakoś leci. Covery na youtubie i przed koncertami różnych wykonawców dają dosyć spore pieniądze. Dzięki muzyce czuję, że żyję.
__________________________
Jeżeli ktoś tu kiedykolwiek będzie, to obiecuję, że kolejny post będzie dłuższy i pojawi się nasza paczka 1D.!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz